← blog

Darmowy workflow n8n do SEO: mapa strony i dane meta

Darmowy workflow n8n, który buduje mapę twojej strony i automatycznie pobiera tytuły, opisy i nagłówki H1 do arkusza Google. Seria NawiSEO, część 1 i 2.

#automation @n8n #seo #workflow
Darmowy workflow n8n do SEO: mapa strony i dane meta

Zanim zaczniesz cokolwiek pozycjonować, musisz wiedzieć, co w ogóle masz na stronie. Zbudowałem darmowy workflow w n8n, który sam wyciąga mapę twojego serwisu, a w drugim kroku dopisuje do każdej podstrony tytuł, opis i nagłówek H1 — wszystko ląduje w arkuszu Google. To dwa pierwsze odcinki serii NawiSEO i fundament, na którym stoi cała reszta.

Z tego artykułu dowiesz się:


Problem: rośnie strona, a ty nie wiesz, co w niej siedzi

Większość osób zaczynających z automatyzacjami gubi się w gąszczu skomplikowania. Chcą od razu budować agenta, który zoptymalizuje SEO, a nie mają nawet listy własnych podstron.

Widziałem ten problem wiele razy. Bez porządnej inwentaryzacji nie da się sensownie zarządzać treścią — nie wiesz, które strony mają puste tytuły, gdzie brakuje H1, a które w ogóle nie powinny być indeksowane.

Dlatego seria NawiSEO zaczyna się nie od "magii AI", tylko od nudnej, ale kluczowej rzeczy: zebrania wszystkich adresów w jednym miejscu i opisania ich danymi.

Część 1 — workflow, który buduje mapę twojej strony

Pierwszy skrypt robi jedno: bierze twoją mapę serwisu i zamienia ją w czysty arkusz Google z listą adresów i przypisanym typem strony (post, strona, kategoria).

Jedyna rzecz, którą robisz ręcznie, to wklejenie w pierwszym kroku adresu serwisu i adresu mapy strony. Sitemapę znajdziesz na WordPressie czy dowolnym innym CMS-ie — w workflow jest ściąga, jak takie adresy wyglądają.

Reszta dzieje się sama:

Sitemap XML → pobranie do pamięci → nowy arkusz "mapa serwisu" (z datą)
   → wyciągnięcie adresów + typów → pętla po zagnieżdżonych mapach XML
   → scalenie wyników → zapis: URL + typ

Kilka rzeczy, które robią tu robotę:

Na mojej małej stronie, która po odcięciu 20 podstron z indeksowania ma ich 28, workflow przelatuje w kilka sekund. Na końcu dostajesz adres gotowego pliku, który wklejasz do kolejnych skryptów.

Co musisz mieć, żeby to ruszyło? Tylko autoryzację do konta Google, żeby n8n mógł pisać po arkuszach. Tyle. Skrypt pobierasz za darmo ze strony Navigator AI, importujesz do swojego n8n i testujesz.

Część 2 — automatyczne pobieranie tytułów, opisów i H1

Masz już listę adresów. Teraz drugi workflow dopisuje do każdego z nich to, co naprawdę interesuje cię w SEO: tytuł strony, meta description i nagłówek H1.

Znowu jedyna rzecz manualna to wklejenie adresu arkusza z części pierwszej. Potem skrypt odczytuje arkusz i pracuje na kolumnie "scan meta".

Ta kolumna to najważniejszy trik całego odcinka. Działa tak:

Dzięki temu przy dużej stronie skrypt nigdy nie przetwarza wszystkiego od zera. Jak padnie w połowie, wznawiasz i idzie dalej tylko po tym, co jeszcze niezrobione. U mnie za pierwszym razem pobrało 18 stron, a po ponownym uruchomieniu dobrało kolejnych 11 — tylko te bez znacznika.

Sam mechanizm pobierania danych jest prosty:

Można było napisać to kodem w JavaScript. Użyłem gotowego noda. Uważam, że jeśli istnieje gotowy node, który działa — korzysta się z niego.

Drobny szczegół, który oszczędza mnóstwo klikania: dane przygotowuję wcześniej w nodzie Set. Wtedy kolejny node sam mapuje kolumny arkusza po nazwach parametrów (tytuł, opis, nagłówek, URL, scan meta) i rozpoznaje wiersz po adresie URL. Nie przepisujesz nic ręcznie.

Typowe pułapki

Tu wszyscy się wykładają, bo to nie jest oczywiste, dopóki serwer nie odetnie ci dostępu.

Kiedy to się opłaca

Ten zestaw ma sens w konkretnej sytuacji:

Nie opłaca się, jeśli masz stronę na pięć podstron, którą ogarniesz ręcznie w kwadrans. Automatyzacja zwraca się przy skali i przy powtarzalności.

Podsumowanie

P.S. Oba skrypty są darmowe do pobrania ze strony Navigator AI, w zakładce z gotowymi workflow n8n — importujesz do swojego n8n i od razu testujesz na własnej stronie.


Damian Ślimak. Twój Nawigator w chaosie AI.