← blog

Mój system do serwisów SEO: Claude Code, Astro, 108 artykułów

Zbudowałem silnik na Astro i skille Claude Code, które same badają temat, piszą artykuł i pilnują postępu. Case: infoADHD.pl, 108 tekstów.

#AI @Astro #automatyzacja @Claude Code @Google Search Console @Mermaid CLI #SEO
Mój system do serwisów SEO: Claude Code, Astro, 108 artykułów

Zbudowałem silnik, który z jednego tematu robi cały serwis SEO — bada temat, pisze artykuł, pilnuje postępu i wie, gdzie przerwał. Nazwałem go SEOsite. Efekt widać na infoADHD.pl: 108 artykułów, słownik pojęć, quizy, wszystko w jednym spójnym systemie.

Z tego artykułu dowiesz się:


Problem: budowa serwisu SEO to tygodnie roboty

Widziałem to wiele razy w agencjach: profesjonalne SEO w Polsce kosztuje dziś 3-15 tys. zł miesięcznie, w zależności od skali. Własne zaplecze (PBN) to jednorazowa inwestycja w hosting i domenę, ale prawdziwy koszt siedzi gdzie indziej — w tekstach.

Każda strona zapleczowa potrzebuje unikalnej treści, która wyczerpująco odpowiada na pytanie użytkownika. Pomnóż to przez 100+ artykułów na serwis, dodaj kategorie, słownik pojęć, FAQ, dane strukturalne pod Google — i masz miesiące pracy copywritera plus dewelopera od frontendu.

Gdzie wszyscy się wykładają: piszą pierwsze 20 artykułów z zapałem, a potem serwis umiera, bo ręczne skalowanie treści nie ma końca. Nikt nie chce ręcznie wklejać stu artykułów do CMS-a i pilnować, który ma jeszcze brakujące meta description.

Rozwiązanie: silnik + skille, które same piszą serwis

SEOsite to nie jeden szablon — to silnik Astro, na którym stoi dowolna liczba serwisów, plus zestaw skilli Claude Code, które prowadzą cały proces za mnie. Podając praktycznie samo zagadnienie, dostaję gotowy, opublikowany artykuł.

Cztery skille, które robią robotę za mnie

Cały proces, dla jednego artykułu, wygląda tak:

Diagram

Jak system wie, gdzie skończył

Najciekawsze w tym wszystkim nie jest to, że AI pisze artykuły — teksty dziś pisze każdy. Ciekawsze jest to, że system wie, gdzie skończył pracę i gdzie ma zacząć pisać dalej.

Każdy serwis ma plik execution-plan.md — listę wszystkich zaplanowanych artykułów, pogrupowaną w etapy tematyczne (np. dla serwisu o wróżbach: Tarot, Runy, Numerologia, Miłość). Każda pozycja na liście ma jeden z trzech stanów:

Wystarczy jedna komenda, żeby dowiedzieć się, ile artykułów jest gotowych, ile zostało i który dokładnie temat jest następny w kolejce. Jeśli proces przerwie się w połowie — internet padnie, zabraknie limitu, cokolwiek — następne uruchomienie widzi [~] i wie, że to jest dokładnie ten temat, od którego ma wystartować. Zero zgadywania, zero ręcznego przeglądania, co już jest, a czego jeszcze nie ma.

Dwa poziomy treści: ekspercki i patent

To jest sedno całego systemu — nie sam fakt, że AI pisze tekst, tylko według jakiej instrukcji go pisze. Silnik ma kilka gotowych "trybów" generowania, a dwa z nich są zaprojektowane specjalnie pod artykuły, które mają budować autorytet tematyczny serwisu, nie tylko wypełniać lukę w treści.

Tryb ekspercki — dłuższe, narracyjne akapity (4-5 zdań), zanim tekst przejdzie do listy czy tabeli. Każda sekcja najpierw buduje kontekst i tłumaczy "dlaczego", dopiero potem podaje konkrety. Brzmi jak tekst pisany przez kogoś z wieloletnią praktyką w temacie, nie jak streszczenie innych artykułów.

Tryb patent — jeszcze bardziej rygorystyczny, zarezerwowany dla artykułów filarowych. Zbudowany wokół konkretnych, publicznie znanych sygnałów z patentów Google dotyczących oceny jakości treści:

Zanim którykolwiek z tych trybów zacznie pisać, system najpierw klasyfikuje temat do jednej z 13 intencji wyszukiwania (model używany też przez Bing/Copilot) i dopiero pod nią dobiera format treści:

#IntencjaCo to oznacza dla formatu
1Nawigacyjnaułatwia dotarcie do konkretnej strony/marki
2Informacyjnaczysta wiedza, baza pod odpowiedzi AI
3Uczenie i rozwiązywanie problemówinstrukcje krok po kroku, tutoriale
4Badaniadane, statystyki, źródła naukowe
5Porównywaniezestawienia, rankingi, obowiązkowe tabele
6Zakupy/transakcjaułatwia decyzję zakupową
7Tworzeniewsparcie procesu planowania i tworzenia
8Planowaniezapytania logistyczne
9Multimediakontekst pod obrazy/wideo
10Narzędziowaparametry techniczne
11Rozrywkalżejszy, angażujący ton
12Pogawędkaniezobowiązująca rozmowa
13Pozostałezapytania niszowe

Jeden z artykułów w moim systemie mógłby zresztą sam w sobie zasługiwać na osobny, dogłębny tekst — cały ten mechanizm doboru trybu i sygnałów autorytetu to temat na kolejny wpis.

Jeden silnik, jeden config na serwis

Każdy serwis ma własną konfigurację — nazwę, opis, disclaimer, linki nawigacyjne, dane śledzenia (GTM, GA4, Search Console) — i własny motyw wizualny. Zmieniam wygląd całego serwisu jedną linijką w configu:

#MotywCharakter
classicdomyślny, dzisiejszy wygląd
01soft-wellnessmiękki, ciepły, zaokrąglony
02neo-brutalistgrube ramki, twarde cienie, żółty akcent
03swiss-gridostre kanty, siatka, czerwień
04warm-paperpapierowy, szeryfowy, sepia
05fresh-gradientmesh-gradient, żywy lazur
06editorial-pressprasowy, à la NYT
07midnight-techciemny, granat, neonowy cyjan
08magazine-luxemagazyn premium, biel i złoto
09trust-corporatefinanse/medycyna/prawo, granat i błękit
10duotone-popenergiczny, fiolet i koral

infoADHD.pl stoi na motywie warm-paper — spokojny, papierowy wygląd, bo temat (ADHD, diagnoza, terapia) wymaga zaufania, nie neonów.

Warstwa SEO: co dzieje się samo

Poza treścią, silnik sam generuje całą warstwę techniczną, o której zwykle trzeba pamiętać ręcznie:

Zasada jest prosta: piszę treść, reszta dzieje się przy buildzie.

Case: infoADHD.pl — 108 artykułów z jednego motoru

Testowałem to na konkretnym serwisie: infoADHD.pl. Rzetelna wiedza o ADHD — diagnoza, terapia, codzienne życie z ADHD u dzieci i dorosłych.

Konkretne liczby:

Tradycyjne zaplecze SEO vs SEOsite

KryteriumTradycyjne zapleczeSEOsite
Czas na 100+ artykułówtygodnie-miesiące pracy copywriteraartykuł po artykule z checklisty, bez przestojów
Koszt treścizlecenie na zewnątrz albo własny czas 1:1czas skilla — research i generowanie w jednym przebiegu
Spójność wizualnazależy od dewelopera frontendu, drożeje przy każdej zmianiejeden config, jeden z 10 gotowych motywów
Śledzenie postępuarkusz albo notatki w głowieplik execution-plan.md ze stanami [ ] [~] [x]
Warstwa SEOdodawana ręcznie, artykuł po artykuleJSON-LD, sitemap, RSS, robots, llms.txt — generowane automatycznie

Dla kogo to ma sens (i kiedy nie)

To nie jest narzędzie dla kogoś, kto chce wrzucić 5 artykułów i zapomnieć o serwisie. Sprawdziłem to na kilku projektach: prawdziwa wartość pojawia się dopiero przy skali — dziesiątkach albo setkach artykułów, gdzie ręczne pisanie i wklejanie w CMS zwyczajnie się nie opłaca.

Ma sens, jeśli budujesz zaplecze pod duży serwis albo konkurencyjną branżę, gdzie bez rozbudowanej treści nie masz szans w wynikach wyszukiwania. Nie ma sensu, jeśli potrzebujesz jednej prostej strony wizytówkowej — tam silnik pod wielotematyczne serwisy to przerost formy nad treścią.

Częste pytania

Czy to nie jest zwykły spam treściowy? Nie w sposobie, w jaki to prowadzę. Każdy artykuł ma odpowiadać wyczerpująco na jedno konkretne pytanie użytkownika — to jest twardy wymóg silnika, nie sugestia. Duplikacja treści między artykułami to najszybszy sposób, żeby cały serwis stracił widoczność.

Czy Google nie karze za treści pisane z pomocą AI? Nie mam tej info pod ręką w formie oficjalnego stanowiska Google na dziś, ale kierunek od lat jest ten sam: liczy się jakość i trafność odpowiedzi (E-E-A-T), nie narzędzie, którym tekst powstał. W niszach wrażliwych, jak zdrowie, i tak zostawiam jasny disclaimer — dokładnie tak jak na infoADHD.pl.

Czy każda nisza się do tego nadaje? Nie każda. Sprawdza się tam, gdzie warto zbudować dziesiątki albo setki artykułów. Przy jednej wizytówkowej stronie to narzędzie nieadekwatne do zadania.

Podsumowanie

P.S. Najciekawsze w tym wszystkim nie jest to, że AI pisze artykuły — teksty dziś pisze każdy. Ciekawsze jest to, że system wie, gdzie skończył pracę i gdzie ma zacząć pisać dalej.


Damian Ślimak. Twój Nawigator w chaosie AI.