▸ // spis treści

W poprzedniej lekcji ustawiłeś granice: wiesz już, co agent może zrobić sam, a co musi ci pokazać. Teraz druga strona tego samego pytania - ile cię ta robota kosztuje i którym modelem ją robić. Bo Antigravity nie liczy ci złotówek, tylko limit zapytań, a ten potrafi paść w środku dnia. Pracujemy dalej w folderze Kawiarnia-Nova.
Krok 1: Kosztuje tekst, nie liczba pytań
Najczęstszy błąd myślowy: „zadałem tylko trzy pytania, czemu limit padł". Bo nie liczy się liczba wiadomości, tylko ilość tekstu, którą model musi przerobić przy każdej z nich.
Do jednego krótkiego pytania agent dokleja cały bagaż:
- historię całej dotychczasowej rozmowy,
- treść plików podanych przez
@- a@folderto wszystkie pliki w środku, - twój
AGENTS.md, - opisy wszystkich włączonych dodatków i narzędzi agenta.
Pytanie „popraw jedno zdanie" zadane w czacie, który trwa od trzech godzin, kosztuje kilkadziesiąt razy więcej niż to samo pytanie w świeżym czacie. Tekst pytania jest ten sam - bagaż nie.

Krok 2: Ile masz limitu
Tu uczciwie i mocno: nie znajdziesz w tym kursie ani jednej konkretnej liczby, bo każda byłaby kłamstwem po tygodniu.
Limity, plany i nazwy pakietów w Antigravity zmieniają się bardzo szybko - od premiery przestawiano je już kilka razy, w obie strony. To, co dziś jest w darmowej puli, jutro może być płatne i odwrotnie. Cokolwiek podałbym ci tutaj jako liczbę zapytań czy okno odświeżania, mogłoby być nieaktualne, zanim skończysz czytać ten kurs.
Zasada jest więc jedna: aktualny stan sprawdzasz w oficjalnej dokumentacji Antigravity i Google, a nie w kursie, poradniku na YouTube czy poście sprzed miesiąca. To jedyne źródło, które nadąża.
Sensowna jest za to reszta tej lekcji - mechanika kosztu i zasady oszczędzania działają niezależnie od tego, jaka liczba obowiązuje w danym tygodniu.
Krok 3: Właściwy model do właściwej roboty
Nie rozmawiasz z „Antigravity". Rozmawiasz z konkretnym modelem, który sam wybierasz - na górze prawej kolumny, w panelu agenta, jest lista rozwijana z jego nazwą. Kliknięcie zmienia model dla bieżącego czatu.
Do wyboru masz dwie rodziny i różnią się jak młotek od śrubokręta:
- Flash - szybki i tani. Odpowiada w kilka sekund, zżera minimum puli. Bieżąca robota: podsumowania, przeróbki tekstu, poprawki stylu, generowanie postów z gotowego szablonu, porządkowanie plików.
- Pro - mocniejszy i wolniejszy. Myśli dłużej i kosztuje więcej, ale ogarnia rzeczy, na których Flash się wykłada: zadania kreatywne, budowanie struktur, analiza kilkunastu plików naraz, pisanie skilli.
Prosty test: jeśli wiesz z góry, jak ma wyglądać wynik, i chodzi tylko o wykonanie - Flash. Jeśli sam nie wiesz i potrzebujesz, żeby agent to wymyślił - Pro.
W praktyce Flash obsłuży ci jakieś 80% dnia. Przy budowaniu własnego skilla w lekcji 12 przełączysz się na Pro i wyjaśnię tam dokładnie, dlaczego akurat przy tym zadaniu Flash nie wystarcza.

Pro-tip. Rób jedno przejście na Pro i jedno na Flash. Pro planuje: „rozpisz mi strukturę kampanii dla Kawiarni Nova". Potem przełączasz na Flash w nowym czacie i mówisz: „wykonaj punkt po punkcie ten plan". Dostajesz jakość planowania Pro przy koszcie wykonania Flash.
Krok 4: Pięć nawyków, które przedłużają limit
Wdrażasz raz, działają zawsze:
- Nowy czat do nowego tematu. Skończyłeś ofertę dla Kawiarni Nova, zaczynasz plan postów - klikasz
+. Zero powodu, żeby ciągnąć stary bagaż. - Konkretny plik zamiast folderu.
@oferta.mdzamiast@Kawiarnia-Nova. Agent nie musi czytać dwudziestu plików, żeby poprawić jeden. - Krótki
AGENTS.md. Ten plik dokleja się do każdego zapytania. 20 linii konkretu jest lepsze niż 200 linii rozważań - i tańsze przy każdej rozmowie. - Wyłączone dodatki, których dziś nie używasz. Każde włączone narzędzie dokleja swój opis do każdego twojego pytania, nawet jeśli ani razu z niego nie skorzystasz. Do podłączania zewnętrznych usług przez serwery MCP dojdziemy w lekcji 22, ale zasada jest ta sama: nie używasz - wyłączasz przełącznikiem.
- Robota masowa w partiach. Zamiast „przerób wszystkie 50 plików", dajesz po 10. Krócej, taniej, a jak coś pójdzie źle - poprawiasz dziesięć, nie pięćdziesiąt.

Krok 5: Kiedy oszczędzanie jest głupotą
Odwrotna strona. Robisz strategię social media, za którą klient płaci 3000 zł. Oszczędzasz zapytania, puszczasz to na Flashu, dostajesz placek, który poprawiasz przez dwie godziny.
Policz: godzina twojej pracy to powiedzmy 150 zł. Zaoszczędziłeś kilka zapytań z puli, która odnowi się i tak, a straciłeś 300 zł swojego czasu.
Reguła: limit oszczędzasz na robocie powtarzalnej. Na robocie, za którą ci płacą i która ma być dobra za pierwszym razem - bierzesz najmocniejszy model, jaki masz.

Podsumowanie
Wiesz, czym różni się Flash od Pro i kiedy który włączyć, rozumiesz, że limit zżera przerobiony tekst, a nie liczba pytań, i masz pięć nawyków, które realnie wydłużają twoją pulę. Przestajesz się bać komunikatu o wyczerpanym limicie, bo wiesz, skąd się bierze.
W lekcji 6 - Git i GitHub bez terminala zamkniemy fundamenty siatką bezpieczeństwa: punkty zapisu, do których wracasz jednym kliknięciem, gdy agent zmieni nie to, co miał.